Odżywianie po chemii

Odżywianie po chemii

Chemioterapia to jedna z drastyczniejszych metod leczenia. Wymaga zawsze zastosowania odpowiedniej diety. Jeśli zaobserwujemy, że dany konkretny produkt został zaakceptowany zarówno przez pacjenta jak i jego układ pokarmowy, warto wprowadzić go do stałego menu. I co ważne, nie można zmieniać nawet marki produktu! Różni producenci, różne składniki, różne smaki. Równie ważny jest sposób podania posiłku. Jeśli nie ma innego wyjścia i chory musi jeść niesmaczne kleiki, można dodać do nich kilka kropel syropu lub soku owocowego (oczywiście po uprzednim sprawdzeniu, czy nie wywołują wymiotów!). Danie można udekorować warzywami, owocami, syropami – niech poniesie nas wyobraźnia, a na talerzu pojawią się kwiaty, słońca i serduszka. Ten prosty zabieg pomaga w przyswojeniu posiłku, w końcu nie je się tylko ustami. Wygląd jest równie ważny. Często jest jeszcze aspekt odosobnienia. Chory dostaje inne jedzenie, w innych porach dnia, często w łóżku. Nie skazujmy na jedzenie w samotności, to odbiera apetyt. Raz na jakiś czas możemy się zmusić do zjedzenia kleiku ryżowego czy owsianki. A jeśli nam nie smakuje, to dlaczego ma smakować choremu? Starajmy się zmienić dania na takie, które mogą zjeść wszyscy członkowie rodziny. Jeśli leczony ma chęć wstać i zjeść z rodziną, nie zabraniajmy mu, "bo musi leżeć". Jeśli nie może podnieść się z łóżka, przynieśmy stół do jego pokoju i zjedzmy wszyscy razem. Wymioty nie pojawiają się tylko z powodu chemioterapii, ale również z powodów psychologicznych. Wspólne zastosowanie leków, odpowiedniej diety i wsparcia rodziny pomoże przezwyciężyć te trudne chwile i chorobę.